Zdrowe słodycze

Czy słodycze mogą być zdrowe?

Ależ oczywiście! Dodatkowo każdy jest w stanie z  łatwością przygotować je sam w domu. Nie tuczą w takim stopniu, jak te ze sklepowej półki, (które są również przepełnione zbędną chemią), a zaspokajają apetyt. Przy okazji możemy spróbować czegoś nowego i udoskonalić swoje umiejętności kulinarne.

Potrafimy stworzyć pyszne, zdrowe słodycze z użyciem niewielkiej ilości cukru lub bez niego, które wyglądem i smakiem mogą przypominać nawet klasyczne słodkości.

Warto wspomnieć o słodyczach, które są zdrowe i dostępne w sklepach (zarówno stacjonarnych, jak i internetowych):

– gorzka czekolada z zawartością kakao min. 70%

– bakalie, suszone owoce

– chipsy/chrupki zrobione z warzyw lub owoców

– batony z musli, bakaliami, orzechami, koncentratami z soku z owoców

Moc orzeszków ziemnych

Pierwszą propozycją, która jest najprostsza i najlepsza – jak dla mnie – w smaku jest krem orzechowy zrobiony samodzielnie. Do jego przygotowania potrzebujemy tylko orzeszków ziemnych i wytrzymałego blendera. Możemy dodać np. wiórki kokosowe, które wzbogacą jego smak lub inny wybrany przez nas składnik. Przygotowanie takiego masła/kremu zajmie nie więcej niż 15 min. W sklepach naprawdę ciężko jest natrafić na 100% masło orzechowe, ponieważ praktycznie w każdym znajdziemy dodatek m. in. soli, cukru, syropu glukozowego, oleju, tłuszczów utwardzonych.

Babeczki z czerwonej fasoli

To jest prawdziwy hit. Puszyste i delikatne muffinki, które robi się z czerwonej fasoli, bananów, jajek, kakao i odrobiny proszku do pieczenia. Czy może być coś prostszego? Zapewniam, że osoby, które skosztują tych babeczek po raz pierwszy – nie zorientują się, że są zrobione głównie z warzywa, bez użycia mąki i masła.

Wegańskie lody

… są tak proste w przygotowaniu, że aż wstyd. Wystarczy wrzucić zamrożone banany do miksera/blendera i gotowe. Otrzymujemy smaczne, kremowe lody bez żadnych dodatków tj. cukier, jajka, śmietana.

Summa summarum

Każdy z nas chciałby znaleźć cudowny sposób na to, żeby wcinać słodkości do woli i nie przybierać na wadze. Szczęśliwie możemy cieszyć się słodkim smakiem nie rezygnując przy tym ze zdrowych nawyków żywieniowych. Do tego robienie zdrowych słodyczy nie jest skomplikowane i wcale nie wymaga od nas dużej ilości czasu. Takie słodkości są nie tylko niskokaloryczne, ale dają także przyjemność z ich jedzenia. Czego chcieć więcej?

Powyżej przedstawiłam bardzo proste sposoby na zrobienie takich słodyczy, które sama wypróbowałam. Natomiast zachęcam gorąco do przejrzenia różnych stron internetowych, blogów, książek itd., ponieważ tam roi się od ciekawych pomysłów i przepisów.

 

Mleko bez laktozy – dla osób z nietolerancją pokarmową

Mleko bez laktozy to znany zamiennik zwykłego mleka, który jest wybierany przede wszystkim przez osoby zmagające się z nietolerancją pokarmową na laktozę. Problem nieodpowiedniego trawienia laktozy dotyczy zarówno dzieci, jak i wielu dorosłych (bardzo często pojawia się on nagle i osoby, które wcześniej bez problemu spożywały zwykłe mleko nagle dostają objawów alergii pokarmowej).

Nietolerancja laktozy może objawiać się na wiele sposobów. Przede wszystkim zazwyczaj jest ona przyczyną wielu problemów ze strony układu pokarmowego – na przykład wzdęć, wymiotów lub problemów z wypróżnianiem (przewlekłe biegunki, zatwardzenia). U niektórych osób z nietolerancją laktozy pojawiają się problemy ze skórą – przede wszystkim występują uciążliwe wypryski lub reakcje alergiczne na twarzy lub w obrębie skóry na ciele, które nie ustępują mimo zmiany kosmetyków czy odpowiedniej pielęgnacji. Nietolerancję laktozy może zdiagnozować lekarz po uprzednim wykonaniu testów alergicznych – może ona występować po mleku, jak również po innych przetworach mlecznych (np. jogurtach). Objawy alergii można jednak w prosty sposób zaobserwować bacznie przyglądając się swojemu organizmowi – jeśli po spożyciu produktów mlecznych występują niekomfortowe objawy ze strony układu pokarmowego warto jest udać się na konsultacje medyczną.

Mleko bez laktozy – czym się różni od zwykłego mleka?

Mleko bez laktozy nie zawiera jak sama nazwa wskazuje laktozy, dlatego też może być powszechnie stosowana jako zamiennik dla standardowego mleka. Generalnie większość osób uważa, że mleko bez laktozy w swoim smaku nie różni się od klasycznego  mleka krowiego, choć wydaje się ono nieco słodsze. Może być ono wykorzystywane w kuchni we wszystkich przepisach – przygotowując desery warto jest jednak sprawdzić czy należy dodać tyle samo cukru, ponieważ efekt końcowy może okazać się przesłodzony. Mleko bez laktozy może być spożywane przez całą rodzinę, bez względu na ewentualną nietolerancję – znacznie ułatwia to przygotowywanie posiłków, jeśli choć jedna osoba musi wyeliminować klasyczne mleko.

Mleko bez laktozy jest obecnie dostępne w większości sklepów spożywczych – zarówno w dużych supermarketach, jak i małych sklepach osiedlowych. Szeroki asortyment produktów tego typu wynika przede wszystkim z coraz większego zapotrzebowania konsumentów na produkty tego typu. Dobrą wiadomością jest niewątpliwie fakt, że mleko bez laktozy jest stosunkowo tanie – cena produktu różni się mniej więcej o 1 zł (lub kilkadziesiąt groszy) od standardowego mleka, więc różnica w cenie nie jest bardzo odczuwalna.

 

Czy warto pić kawę bezkofeinową?

Kawa bezkofeinowa, niejednokrotnie nie odstaje znamiennie smakiem od kawy standardowej. Wytwórcy kawy bezkofeinowej pragnąc podtrzymać smak oraz zapach jak najbardziej podobny do kawy zawierającej kofeinę pozbywają się jej jeszcze przed paleniem ziaren. Ponieważ kawa właśnie dopiero po przebiegu spalania nabiera własnego wyjątkowego smaku.

Czym jest kawa bezkofeinowa?

Kawa bezkofeinowa jest specjalistyczną formą kawy, z jakiej kofeina oczyszczana jest chemicznie jeszcze na pierwszym okresie selekcji ziaren. Mechanizm niszczenia kofeiny z kawy określamy fachowo dekofeinizacją oraz jej rezultatem jest zdecydowanie zmniejszona ilość owej substancji, przy równoczesnym zatrzymaniu jej atutów smakowych. Kawa bezkofeinowa, identycznie jak jej nakofeinowana forma, wytwarzana jest także w postaci mielonej oraz rozpuszczalnej.

Jak powstaje kawa bezkofeinowa?

Dekofeinizacja – tak fachowo nazywa się mechanizm oczyszczania kofeiny z kawy. Podwaliny do wykonania takiego zabiegu stanowiło samo odnalezienie kofeiny. Przypisuje się je niemieckiemu chemikowi – Friedrichowi Ferdinandowi Rungegowi, jaki w XIX wieku badając ziarna kawy starał się poznać, jaki spośród jej składników powoduje, iż ludzie nie czują się śpiący po wypiciu filiżanki napoju. Jednakże dopiero XX wiek przyniósł fabrykację kawy bezkofeinowej na dużą skalę. Friedlieb Ferdinand Runge po raz pierwszy wykonał mechanizm dekofeinizacji ziaren kawy w pierwszej tercji XIX wieku. Wykonał to na sugestię poety Johanna Wolfganga von Goethego, jaki zauważył, iż jego bezsenność ma związek z dużą ilością kawy, jaką pochłaniał każdego dnia.

Kawa bezkofeinowa – właściwości

Kawa bezkofeinowa zawiera związki przeciwutleniające, jednakże w mniejszych ilościach w zestawieniu z jej klasycznym wymiennikiem możnym w kofeinę. Za zmniejszenie ilości antyoksydantów w kawie odpowiada mechanizm dekofeinizacji. Przeciwutleniacze zmniejszają niebezpieczne oddziaływanie wolnych rodników tlenowych, pobudzają proste procesy ochronne organizmu oraz zabezpieczają przed rozwojem rozmaitych dolegliwości, m.in ze strony systemu nerwowego oraz serca. Kawa bezkofeinowa nie przejawia intensywnych właściwości regenerujących. Nie przyczynia się także do wzrostu zdolności uwagi i zmniejszania przemęczenia, ponieważ za to oddziaływanie odpowiada kofeina.

Kawa bezkofeinowa – jak smakuje?

Na smak kawy bezkofeinowej ma wpływ nie jedynie typ oraz pochodzenie ziaren, lecz też technika dekofeinizacji. Podczas mechanizmu chemicznego są zastosowane rozcieńczalniki, jakie mogą finalnie w małych ilościach zostać w ziarnach. Nie oddziałują one na nasze zdrowie, lecz możemy odczuć różnicę smaku w zestawieniu ze zwykłą kawą. Pomimo wszystko, kawa bezkofeinowa smakuje właściwie tak samo, co naturalnie nakofeinowana. Więc jest doskonałą opcją dla osób, jakie pragną się cieszyć jej smakiem oraz nie być wrażliwym na oddziaływanie kofeiny.